Historia firmy produkcyjnej, która z sukcesem wykorzystała faktoring odwrotny

Płynność finansowa

By Bibby Financial Services

10 cze 2019

Jak zacząć sprzedawać za granicę? Co zrobić, gdy nie lubisz kredytów lub bank ich odmawia Twojej firmie? Dlaczego faktoring odwrotny przydaje się w branży drzewnej? Jak zarobić na skoncie od dostawców? – Na te wszystkie pytania odpowiadamy w artykule.

Pani Anna z Zielonej Góry 3 lata temu odziedziczyła po ojcu firmę produkującą małą architekturę ogrodową: płotki, paliki, deski na tarasy, altanki, pergole, itp. Ojciec był tradycjonalistą i bardzo skrupulatnie pilnował finansów. Nie pozwalał sobie na większe inwestycje, był wrogiem kredytów, ale w czasach prosperity udało mu się nawiązać kontakty handlowe z kilkoma sieciami typu dom i ogród. Kiedy postanowił odejść na zasłużoną emeryturę ucieszył się, że firmę przejmie córka, która skończyła studia z zakresu finansów. Uznał, że nie będzie się wtrącał ani podważał jej biznesowych decyzji.

Plan na ekspansję

Pani Anna przejęła firmę w dobrej sytuacji finansowej, zależało jej jednak na zdywersyfikowaniu źródła finansowania i poprawie struktury bilansu. Planowała rozpocząć sprzedaż na rynki zagraniczne, również w ramach sieci handlowych – znała już przecież specyfikę takiej współpracy. Niektórzy polscy odbiorcy wyrobów jej firmy mieli centrale w Europie Zachodniej i obiecali pomoc w kontakcie z właściwymi osobami. Pani Anna miała też po studiach dużo pomysłów na finansowanie rozwoju firmy. Zaczęła od faktoringu odwrotnego. Być może dlatego, że po ojcu odziedziczyła nie tylko żyłkę biznesową, ale i niechęć do kredytów.

Sezonowość branży

Branża drewnianej architektury ogrodowej cechuje się dużą sezonowością: produkcja startuje przeważnie we wrześniu i trwa do grudnia, sprzedaż rozpoczyna się w styczniu i trwa do kwietnia. Na rozpoczęcie produkcji potrzebne są środki - najlepszym rozwiązaniem jest tutaj faktoring odwrotny. W ten sposób firma może sfinansować dostawy. Nie jest to produkt dla wszystkich; ważne jest, żeby firma miała dobrą kondycję finansową. Faktoring odwrotny przypomina pożyczkę i dlatego firma faktoringowa ocenia ryzyko kredytowe danego klienta – ważny jest staż rynkowy, wypłacalność firmy, brak zaległości w ZUS i US. Często nawet firma w dobrej kondycji finansowej nie dostanie kredytu w banku, ponieważ nie ma twardych zabezpieczeń. Firma faktoringowa nie ma takich wymagań jak bank, limit faktoringowy jest ubezpieczony w towarzystwie ubezpieczeniowym i dlatego może zostać udzielony również firmom, które nie są w stanie przedstawić twardych zabezpieczeń.

Dlaczego pani Anna wybrała faktoring odwrotny?

Faktoring odwrotny doskonale sprawdza się w przypadku firm współpracujących ze stałymi dostawcami, którzy wymagają płatności gotówkowych lub oferują bardzo krótkie terminy płatności. Tak właśnie jest w branży drzewnej, gdzie surowiec kontraktuje się w Lasach Państwowych (tylko za gotówkę) lub u dostawców zza wschodniej granicy. Dostawcy drewna oferują skonto, czyli rabat za wcześniejszą płatność – to szczególnie korzystne dla pani Anny, bo może oszczędzić na zakupie.

W ramach faktoringu odwrotnego to firma faktoringowa (faktor) płaci dostawcom pani Anny za towar. Natomiast pani Anna w ustalonym w umowie terminie spłaca faktorowi zaciągnięte zobowiązanie powiększone o prowizję. Faktor płaci dostawcy w wymaganym terminie np. siedmiu dni, a odbiorca, czyli firma pani Anny, ma termin płatności wydłużony np. do 30 dni.

Dzięki faktoringowi odwrotnemu:

  1. zobowiązania są zawsze terminowo uregulowane,
  2. wolne środki finansowe mogą zostać wykorzystane na dowolny cel, również na rozwój firmy,
  3. pani Anna nie musi brać kredytów, których tak bardzo nie lubi,
  4. płynność finansowa firmy jest zachowana,
  5. firma ma przewagę w negocjacjach z dostawcami,
  6. i może zarobić na skoncie bez konieczności angażowania własnego kapitału.

Nie zapominajmy o faktoringu klasycznym

W branży, w której działa firma pani Anny, cykl produkcyjny trwa zazwyczaj około 30 dni, a klienci płacą po 60 dniach. Największy pik sprzedaży przypada na luty/marzec, to wtedy powstaje spiętrzenie należności i firmy potrzebują klasycznego faktoringu. Dzięki współpracy z firmą faktoringową pani Anna nie czeka na pieniądze zamrożone w fakturach. Otrzymuje je w ciągu 24 godzin od przekazania faktur. Od razu może wykorzystać środki na zwiększenie produkcji, ponieważ odbiorcy nierzadko zwiększają zamówienia na najlepiej się sprzedające wyroby. Zdarzało się też, że do firmy pani Anny zgłaszały się nowe sieci handlowe, aby uzupełnić asortyment, który cieszył się popularnością u konkurencji. Gdyby nie środki z faktoringu, pani Anna nie byłaby w stanie odpowiednio szybko uruchomić nowej produkcji.

Ale faktoring jest dla pani Anny ważny z jeszcze jednego powodu. Chodzi o monitoring należności. Księgowa pracująca w firmie nigdy nie potrafiła być stanowcza w relacjach z odbiorcami spóźniającymi się z płatnością za dostawę. A co dopiero, gdy konieczny był kontakt w języku obcym. Dlatego pani Anna z ulgą powierzyła monitoring należności firmie faktoringowej. Odkąd prowadzą go profesjonaliści skuteczność zdecydowanie się poprawiła.

 

Podziel się tym artykułem z innymi:


kontakt

Masz pytania? Zadzwoń 800 224 229

lub