Polskie firmy wykupują niemiecki Mittelstand

„Polacy nadchodzą” – tak europejskie i niemieckie media komentują rosnącą falę przejęć, których dokonują firmy znad Wisły. I nie jest to już publicystyczna przesada. Rok 2025 był przełomowy dla polskich firm inwestujących za granicą.
Polski Instytut Ekonomiczny informuje – powołując się na dane Orbis - że przedsiębiorstwa znad Wisły zrealizowały 45 zagranicznych przejęć, z czego 34 dotyczyły rynków europejskich. Najwięcej transakcji odnotowano w Niemczech, bo aż dziewięć.
Z tego tekstu dowiesz się:
- dlaczego Niemcy stały się głównym kierunkiem ekspansji polskich firm,
- jak zmieniła się rola Polski w międzynarodowych przepływach kapitału,
- dlaczego przejęcia wygrywają z inwestycjami typu greenfield,
- jakie znaczenie ma finansowanie operacyjne po przejęciu spółki za granicą.
Łączna wartość publicznie ujawnionych przejęć przekroczyła w ubiegłym roku 1 mld USD, ale rzeczywista skala inwestycji jest wyższa, ponieważ aż 30 z 45 transakcji nie miało podanej wartości. Dla porównania – według danych UNCTAD w 2024 r. potwierdzona wartość zagranicznych przejęć polskich firm wyniosła 573 mln USD. Skok jest więc wyraźny.
To nie jednorazowy epizod, lecz oznaka strukturalnej zmiany – Polska coraz wyraźniej przechodzi od roli odbiorcy kapitału do roli inwestora zagranicznego. Ekspansja kapitałowa wymaga jednak nie tylko odwagi inwestycyjnej, ale również modelu finansowania, który nadąża za międzynarodową strukturą biznesu.
Niemcy – rynek okazji
Analiza pokazuje silną koncentrację ekspansji polskich firm w Europie. Niemcy znalazły się na pierwszym miejscu pod względem liczby przejęć (9), wyprzedzając USA (6 transakcji), Czechy i Rumunię (po 3).
A dlaczego Niemcy? Z jednej strony to największa gospodarka Europy i naturalny kierunek ekspansji. Z drugiej – przeżywa ona najdłuższy okres stagnacji od dekad. W 2025 r. niemiecki PKB wzrósł zaledwie o 0,2 proc., podczas gdy polska gospodarka rozwijała się w tempie 3,6 proc.
Jak wskazuje PIE, na dojrzałych rynkach europejskich przejęcia pozwalają uzyskać natychmiastowy dostęp do kluczowych zasobów: bazy klientów, kanałów sprzedaży, know-how czy zaplecza organizacyjnego. Akwizycje skracają proces uczenia się i ograniczają ryzyko w porównaniu z inwestycjami typu greenfield, czyli realizowanymi od podstaw.
To szczególnie istotne w Niemczech, gdzie tysiące firm z sektora Mittelstand – rodzinnych, średniej wielkości przedsiębiorstw – mierzy się z problemem sukcesji i presją kosztową. Dla polskich firm oznacza to możliwość przejęcia gotowej struktury biznesowej w atrakcyjnej wycenie.

Przejęcia zamiast greenfield
Z danych wynika również, że choć w 2025 r. ogłoszono 48 projektów typu greenfield o łącznej wartości 5,56 mld USD, ich struktura jest silnie zaburzona przez pojedynczy megaprojekt o wartości 4 mld USD. Po jego wyłączeniu dominują inwestycje w Europie, a projekty typu greenfield – ze względu na długi okres rozruchu, opóźniony strumień przychodów i wysokie ryzyko operacyjne – są trudniejsze do sfinansowania i mniej atrakcyjne dla wielu firm.
To dodatkowo tłumaczy, dlaczego przejęcia stały się preferowaną formą ekspansji. Dają szybszy dostęp do rynku i przychodów – ale wymagają także sprawnego finansowania bieżącej działalności przejętej spółki.
Wyzwanie: finansowanie operacyjne w Niemczech
Sama transakcja M&A jest początkiem procesu. Po przejęciu kluczowe staje się zapewnienie płynności operacyjnej – szczególnie na rynku niemieckim, gdzie standardem są długie terminy płatności.
Nowi właściciele często napotykają na ostrożność lokalnych banków. Zmiana struktury właścicielskiej, brak historii kredytowej w danej instytucji czy transgraniczny charakter grupy mogą wydłużać procedury i ograniczać dostęp do finansowania obrotowego.
– Coraz częściej widzimy sytuacje, w których polska firma skutecznie przejmuje podmiot w Niemczech, ale potrzebuje szybkiego i elastycznego finansowania bieżącej działalności. Lokalny bank analizuje wyłącznie spółkę zależną, podczas gdy realną siłę finansową stanowi cała grupa kapitałowa – mówi Karolina Smalarz, dyrektor ds. finansowania w Bibby Financial Services.
Niemcy – nie tylko rynek przejęć
Dotyczy to także filii polskich firm otwieranych w Niemczech, bo ich ekspansja nie ogranicza się wyłącznie do przejęć czy inwestycji typu greenfield. Jak wynika z danych GUS, na koniec 2023 r. polskie przedsiębiorstwa posiadały w Niemczech 676 jednostek zagranicznych – najwięcej spośród wszystkich krajów. Jednostki te zatrudniały 25,8 tys. osób i wygenerowały 74,5 mld zł przychodów. To pokazuje, że Niemcy są dziś nie tylko kierunkiem inwestycyjnym, lecz przede wszystkim operacyjnym.
Szczególnie dynamiczny – obok sektora przemysłowego czy handlu - jest tutaj sektor transportu i agencji pracy tymczasowej. W ostatnich latach w Niemczech zarejestrowano kilkaset polskich firm transportowych. W ich przypadku wyzwaniem nie jest już samo wejście na rynek, lecz zapewnienie bieżącej płynności – finansowanie wynagrodzeń, należności z długimi terminami płatności czy obsługa kontraktów w dwóch systemach prawnych jednocześnie. - Szybkie finansowanie faktur oraz możliwość oparcia się na stabilnym bilansie spółki-matki w Polsce jest kluczowe także w takich sytuacjach – podkreśla Karolina Smalarz.

Finansowanie po obu stronach Odry
W przypadku firm posiadających spółkę-matkę w Polsce i podmiot zależny czy filię w Niemczech można wykorzystać strukturę grupową do zabezpieczenia finansowania.
Bibby Financial Services to międzynarodowa instytucja finansowa, która działa zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Dzięki temu możliwe jest projektowanie rozwiązań finansowych uwzględniających strukturę całej grupy kapitałowej – a nie wyłącznie pojedynczej spółki. Oznacza to, że przedsiębiorca może uzyskać finansowanie faktur wystawianych przez niemiecką spółkę, przy jednoczesnym uwzględnieniu potencjału finansowego spółki-matki w Polsce.
– Ekspansja zagraniczna przestaje być incydentalnym projektem, a staje się stałym elementem strategii wzrostu. Finansowanie musi nadążać za strukturą biznesu. Jeśli firma ma stabilną spółkę w Polsce, może wykorzystać jej bilans jako fundament do finansowania działalności w Niemczech. To rozwiązanie, które skraca drogę od przejęcia do pełnej integracji operacyjnej – dodaje ekspertka Bibby Financial Services.
Model międzynarodowej współpracy pozwala:
- przyspieszyć proces decyzyjny,
- ograniczyć ryzyko płynnościowe,
- dopasować rozwiązanie do specyfiki dwóch systemów prawnych,
- zapewnić ciągłość finansowania w okresie integracji.
Nowy etap rozwoju polskich firm
Dane pokazują wyraźnie: zagraniczne przejęcia stały się codziennością polskiego biznesu. Niemcy – jako największy partner handlowy Polski – pozostają kluczowym kierunkiem tej ekspansji.
Eksperci wskazują, że w 2026 r. trend przejęć zachodnich spółek przez polskie może się utrzymać, szczególnie w sektorach IT, usług biznesowych, infrastruktury i produkcji. Polskie firmy coraz częściej kupują nie technologie, ale udziały rynkowe – przejmując gotowe struktury sprzedażowe i rozpoznawalne marki.
Aby jednak trend był trwały, potrzebne jest stabilne zaplecze finansowe. W warunkach rosnącej aktywności kapitałowej za granicą płynność przestaje być wyłącznie wskaźnikiem finansowym – staje się elementem strategii wzrostu.
Dla firm działających już w Niemczech lub planujących tam wejść, kluczowe pytanie nie brzmi dziś „czy inwestować”, lecz „jak skutecznie finansować rozwój po obu stronach Odry”.

27 listopada 2025
Płynność ma znaczenie: Jak nie utonąć w 120-dniowych terminach płatności w branży TSL?
Wysokie przychody nie oznaczają wysokich zysków. Firmy z branży TSL generują milionowe obroty, ale pracują na niskiej marży, wynoszącej 3-5 proc.
Czytaj więcej
10 lipca 2025
Duży klient narzuca długie terminy płatności? Zobacz, jak poradzić sobie z tym dzięki faktoringowi
Współpraca z dużym odbiorcą to dla wielu firm ogromna szansa – prestiż, powtarzalność zamówień, stabilność wolumenu. Problem w tym, że tacy klienci często stawiają twarde warunki.
Czytaj więcej
Updated: 5 czerwca 2025
Od Berlina po Dublin: jakie możliwości mają polscy eksporterzy w 2025 roku? Analiza 5 rynków
Europa w pierwszym kwartale 2025 roku prezentuje obraz gospodarczy pełen kontrastów. Podczas gdy niektóre kraje odnotowują solidny wzrost, inne...
Czytaj więcej