Oszuści w handlu zagranicznym wchodzą na wyższy poziom

Kolejnym krokiem będzie AI

9 lipca 2026

Profesjonalna korespondencja bez błędów językowych, prawdziwe dane biznesowe, spójna „legenda” i nazwisko realnego menedżera znanej sieci handlowej - tak dziś wygląda próba wyłudzenia towaru od polskiego eksportera. Oszustwa typu distribution fraud, przed którymi firma faktoringowa Bibby Financial Services ostrzegała już w 2021 roku, nie zniknęły. Teraz mają nową „jakość”. Zdaniem ekspertki Bibby rozwój sztucznej inteligencji ten wyścig jeszcze przyspieszy.

Ta sama pułapka, znacznie lepsze wykonanie

Schemat distribution fraud od lat pozostaje niezmienny: przestępcy podszywają się pod duże, rozpoznawalne europejskie sieci handlowe i składają polskim firmom atrakcyjne zamówienia. Towar trafia do wskazanego centrum logistycznego i znika, a prawdziwa sieć, której nazwą posłużyli się sprawcy, o niczym nie wie. Z obserwacji Bibby Financial Services wynika, że skala takich prób nie maleje - zjawisko utrzymuje się na podwyższonym poziomie, z okresowymi falami wzrostów.

Zasadniczo zmieniło się natomiast przygotowanie sprawców. W porównaniu z falą oszustw sprzed kilku lat dzisiejsze próby są znacznie bardziej dopracowane operacyjnie. Przestępcy korzystają z lepszej analityki danych, budują wiarygodne „legendy” oparte na prawdziwych informacjach biznesowych i posługują się narzędziami cyfrowymi, które utrudniają wykrycie nadużycia na wczesnym etapie. Podszywają się pod konkretne osoby na decyzyjnych stanowiskach, wykorzystując ich publicznie dostępne wizerunki i dane, m.in. z serwisów społecznościowych.

- To już nie są przypadkowe próby tylko dobrze przygotowane scenariusze, które wykorzystują zarówno dane, jak i skalę działania organizacji takich jak globalne sieci handlowe - mówi Beata Brodowska-Chałubek, Head of Risk w Bibby Financial Services Polska.

 

shutterstock_2355973117.webp

Przypadek z rynku: zamówienie, które wyglądało idealnie

Jak wyrafinowane bywają dziś takie operacje, pokazuje jeden z ostatnich przypadków analizowanych przez Bibby Financial Services. Klient firmy - plantator i dystrybutor kawy - otrzymał duże, atrakcyjne zamówienia od rzekomych kupców reprezentujących znaną międzynarodową sieć handlową w Europie. Komunikacja była profesjonalna, spójna i przekonująca, zarówno językowo, jak i pod względem przekazywanych informacji biznesowych. Nic nie budziło podejrzeń.

Oszustwo ujawniła dopiero pogłębiona weryfikacja, prowadzona nie tylko lokalnie, ale również przy wsparciu spółek Bibby w innych krajach Europy. Sprawdzono tożsamość osób kontaktowych, potwierdzono bezpośrednio w rzeczywistej sieci handlowej brak autoryzacji zamówienia i wychwycono niespójności w komunikacji oraz danych kontaktowych. Dzięki temu klient uniknął straty finansowej - towar nigdy nie opuścił magazynu.

Przypadek ten dobrze ilustruje mechanikę współczesnych prób wyłudzeń: oszuści celują w firmy działające w handlu międzynarodowym, budują wiarygodność na bazie dużych, rozpoznawalnych marek, a skuteczna obrona coraz częściej wymaga weryfikacji wykraczającej poza standardowe procedury lokalne - często międzynarodowej.

Presja czasu i ucieczka od procedur

Sprawcy znają procedury instytucji finansowych i aktywnie próbują je obchodzić.

- Oszuści często wywierają presję czasu, posługują się bardzo wiarygodnymi dokumentami i komunikacją oraz starają się przenieść proces poza standardowe ścieżki weryfikacyjne, co utrudnia wykrycie oszustwa - wskazuje Beata Brodowska-Chałubek.

Po drugiej stronie barykady również pracuje technologia. W procesie weryfikacji Bibby Financial Services analizuje m.in. techniczne parametry domen i stron internetowych - datę rejestracji domeny czy jej reputację - co pozwala wykryć podszywanie się pod znane podmioty. Badana jest autentyczność dokumentów, w tym ich metadane, historia edycji i struktura plików. Zamówienia potwierdzane są telefonicznie bezpośrednio w centrali odbiorcy, z użyciem danych kontaktowych pozyskanych niezależnie, a nie tych podanych w korespondencji. Analizowana jest też logika samej transakcji: czy skala zamówienia jest adekwatna do działalności klienta, czy profil odbiorcy odpowiada charakterowi towaru i czy warunki handlowe mają rynkowe uzasadnienie.

 

shutterstock_1848610864.webp

Co zmieni sztuczna inteligencja?

Zdaniem ekspertki Bibby Financial Services w perspektywie najbliższych 2–3 lat obraz ryzyka w handlu zagranicznym wyraźnie się zmieni - i to nie dlatego, że jedno narzędzie wyeliminuje fraud, ale dlatego, że równolegle będą rosły możliwości kontroli formalnej i skala zagrożeń.

- Spodziewam się, że fraudy będą coraz bardziej zaawansowane technologicznie: już dziś obserwujemy bardzo wiarygodną komunikację, wykorzystanie prawdziwych danych biznesowych i profesjonalnie przygotowane scenariusze podszywania się pod kontrahentów, a rozwój AI jeszcze ten trend przyspieszy - przewiduje Beata Brodowska-Chałubek.

W tym wyścigu - podkreśla ekspertka - przewagę zyskają te instytucje, które połączą technologię z rygorystyczną dyscypliną weryfikacyjną: niezależnym potwierdzaniem kontrahenta, analizą wielu źródeł danych, szybką eskalacją wątpliwości i współpracą wykraczającą poza jeden rynek.

- W Bibby już dziś patrzymy na AI jako narzędzie, które może pomagać w analizie zleceń, umów czy dokumentacji, ale nie może odbywać się to kosztem kontroli portfela - i właśnie taka równowaga będzie kluczowa dla bezpieczeństwa handlu zagranicznego w kolejnych latach - podsumowuje Beata Brodowska-Chałubek.

Chroń swoją firmę przed kosztownymi oszustwami

Połącz finansowanie należności z doświadczeniem ekspertów
Skontaktuj się z nami
Eksportuj bezpieczniej z odpowiednim partnerem finansowym

Pomagamy finansować należności i ograniczać ryzyko w handlu międzynarodowym