„A w biznesie czas to pieniądz”

Czy Pomorze kojarzyć się może tylko z przemysłem stoczniowym? O tym, które branże rozwijają się w regionie i czy chętnie korzystają z faktoringu, opowiada Karolina Smalarz, Kierownik ds. Finansowania Biznesu w Bibby Financial Services.

Jak wygląda sytuacja polskich przedsiębiorców z Pomorza? Jak rozwija się przemysł?

Region pomorski kojarzy nam się przede wszystkim z przemysłem stoczniowym. I nic w tym dziwnego, był on, jest i będzie jedną z głównych gałęzi pomorskiego przemysłu. Duża jego część jest wykupiona jednak przez zagraniczne koncerny. Nas, jako firmę finansującą mniejsze podmioty, interesuje inny obszar przemysłu – a mianowicie przemysł około stoczniowy. Mam tu na myśli w zasadzie obszar usługowy, związany np. z remontami statków czy szalup. Widzimy ogromny rozwój tego sektora. Przedsiębiorcy z tej branży chętnie najmują do pracy obcokrajowców, m.in. Ukraińców, delegowanych z urzędów pracy. Zapewniają im zakwaterowanie, wyżywienie i transport.

W regionie widocznie rozwijają się również firmy transportowe i spedycyjne. A to między innymi dzięki nowemu, dobrze rozbudowanemu, terminalowi kontenerowemu DTC, znakomicie usytuowanemu w Gdańsku, nad samym Bałtykiem. Daje on duże możliwości dostępu do transportu morskiego. Wiele firm, także z sektora MŚP, posiada tam swoje bazy. Na Pomorzu powstaje dziś wiele małych start-upów transportowych, zakładanych przez doświadczonych przedsiębiorców z branży. Chętnie biorą oni samochody w leasing lub je dzierżawią. Widać ostatnimi czasy również tendencję do łączenia w ramach jednego przedsiębiorstwa usług transportowych i chłodniczych. Firmy mogą zatem przechowywać w odpowiednich chłodniach produkty, które następnie eksportują.
Dobrze prosperują też firmy z sektora folia-stretch. Ich produkty sprzedawane są firmom indywidualnym i rolnym. Coraz więcej powstaje przedsiębiorstw świadczących usługi outsourcingu pracowniczego, kierujących swoją ofertę do branży stoczniowej czy mięsnej. W województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim rozwijają się także inwestycje w obszarze budowy konstrukcji stalowych.

Czy pomorscy przedsiębiorcy potrzebują finansowania? Jak wygląda ich wiedza o faktoringu? Z najnowszych badań Polskiego Związku Faktorów wynika, że popularność faktoringu nieustannie rośnie. Czy tę tendencję widać też na Pomorzu? Czy przedsiębiorcy chętnie korzystają z tego narzędzia?

Każda firma, która jest w fazie wzrostu, potrzebuje finansowania. Do nas trafiają często firmy, które dopiero rozpoczynają swoją działalność, czyli tzw. start-upy. Oczywiście najpierw musimy odpowiednio ocenić ich potencjał. Często okazuje się, że są to przedsiębiorstwa, które mają duże perspektywy rozwoju. Dlatego chętnie je finansujemy.
Na polskim rynku, a także i na Pomorzu, widać coraz większe zainteresowanie faktoringiem. A zwłaszcza faktoringiem bez regresu. Wynika z tego, że przedsiębiorcy chcą się ubezpieczać przed ryzykiem niewypłacalności. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, gdy nie znają kontrahentów albo jeśli chcą finansować duże transakcje (szczególnie częste w przypadku odbiorców zagranicznych).
Firmy potrzebują również pomocy w weryfikacji nowych kontrahentów, zwłaszcza zza granicy. I my im ją oferujemy. Naszym klientom zależy nie tylko na przyspieszeniu spłaty faktur przez odbiorców, ale także ich administrowaniu, monitorowaniu i ubezpieczeniu.

Każda branża rządzi się swoimi prawami, dlatego tak ważne jest, by partner finansowy był elastyczny i dobierał klientowi odpowiednie produkty. Coraz więcej firm jest świadomych, na czym polega faktoring i dopytuje o jego szczegóły.
Na rynku widoczny jest trend korzystania z kilku rodzajów faktoringu jednocześnie. W ramach jednego z nich mogą zgłosić przykładowo jednego specyficznego kontrahenta lub pojedynczych niestałych odbiorców, w ramach drugiego – resztę portfela. Zdarza się również, że łączą faktoring z innymi produktami finansowymi, np. bankowymi.

Jaki jest przepis na sprzedaż faktoringu? Czy kluczem jest poszukiwanie klientów z konkretnej branży?

Przede wszystkim być elastycznym dla klienta i być otwartym na jego potrzeby. Zadowolony klient chętnie poleci nas innemu. Niekiedy także i swoim własnym odbiorcom. Złotego środka i sposobu na sprzedaż faktoringu nie ma. Zwłaszcza gdy na rynku faktorów przybywa, także tych pozabankowych. Jak się zatem wyróżnić? Przede wszystkim mieć produkty szyte na miarę, dopasowane do branży i specyfiki klienta. Każdy przedsiębiorca jest inny, ma innych odbiorców, terminy, stosuje inne udokumentowanie potwierdzające realizacje usługi czy sprzedaży i oczekuje czego innego. Wiemy, że aby klient był zadowolony, ważny jest też regularny kontakt z opiekunem i oczywiście szybkość działania. Bez pomocy faktora czas spłaty faktur się wydłuża, a w biznesie czas to pieniądz. Dlatego inwestujemy w technologie i techniczne innowacje. Bez sprawnego systemu trudno o łatwy i szybki dostęp do gotówki i możliwość przesyłania dokumentów.

Poszukujemy klientów w branżach, które potrzebują finansowania zarówno ze względu na długie terminy płatności, jak i szybki rozwój wymagający środków. Coraz więcej zgłasza się do nas małych firm. Nam również zależy na ich pozyskiwaniu. Widzimy w nich ogromny potencjał i mamy dla nich odpowiedni produkt.
Niezwykle ważnym kanałem komunikacji z klientem są dla nas pośrednicy. Znają oni lokalny rynek i rozumieją potrzeby przedsiębiorców. Firmy ufają im, dlatego łatwiej jest im pozyskiwać nowych faktorantów. Ponadto potrafią kompleksowo podejść do finansowania, łącząc różne jego rodzaje w jedną całość.

Posted by on 10 marca 2017.