Czy sytuacja na Ukrainie zmieni polski eksport?

Co piąty polski eksporter z sektora małych i średnich przedsiębiorstw odnotował już obniżenie dochodów spowodowane problemami za wschodnią granicą – wynika z badania Bibby MSP Index. Eksporterzy rozpoczęli więc poszukiwania innych, bardziej stabilnych, rynków zbytu. 


Dla krajowych MŚP, badanych przez Bibby Financial Services, najważniejszymi rynkami zagranicznymi są kraje należące do Unii Europejskiej, przede wszystkim Niemcy (48,6 proc. wskazań) oraz Francja, a następnie Czechy, Litwa, Wielka Brytania, Włochy i Słowacja. Drugim istotnym kierunkiem są wciąż nasi wschodni sąsiedzi, czyli Rosja (20,9 proc.) i Ukraina (16,9 proc.). Ale w tym wypadku następują istotne zmiany. - Obserwujemy efekty konfliktu na Ukrainie i dramatyczny spadek polskiego eksportu do Rosji: we wrześniu 2014 spadek o 12,4 proc. w porównaniu do września 2013 – mówi Michał Dembinski, ekspert Polsko-Brytyjskiej Izby Handlowej. - Unijne sankcje wobec Rosji ugodziły w polskich eksporterów, nie tylko tych, którzy sprzedawali swoje wyroby bezpośrednio do Rosji, ale również tych, którzy działali w łańcuchach dostaw do produkcji wyrobów finalnie sprzedawanych na rynku rosyjskim. Paradoksalnie, dla polskich przedsiębiorców, którzy być może zbytnio uzależnili się od rosyjskiego rynku zbytu, jest to okazja do przeorientowania kierunków eksportu.

Tymczasem poszukiwanie nowych rynków generuje nowe ryzyka i potrzeby w zakresie budowania od podstaw konkurencyjności własnych produktów. – Z pewnością elementem budowy konkurencyjności są wszelkie formy wsparcia eksportu oraz finansowania transakcji eksportowych. Istotny jest rozwój narzędzi wsparcia handlu międzynarodowego, w tym budowania bezpieczeństwa transakcji, poprawy logistyki oraz finansowania. Faktoring jest z definicji narzędziem wsparcia eksportu, a mówiąc szerzej - handlu zagranicznego. To handel i transport dóbr przez ocean stały u genezy powstania faktoringu – mówi Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.  

W ramach badania Bibby MSP Index zapytano polskich przedsiębiorców o to, z jakiego rodzaju wsparcia eksportu korzystają. 40,7 proc. badanych stwierdziło, że sami poszukują nowych rynków zbytu i jednocześnie zgłaszają się do nich potencjalni odbiorcy. Nieco ponad 37 proc. przedsiębiorców poszukuje rynków zbytu samodzielnie, nie licząc na to, że zagraniczni partnerzy ich znajdą. Jedynie w przypadku 8,5 proc. przedsiębiorców wszyscy kontrahenci zagraniczni zgłaszali się sami. 

Wciąż niewiele firm stosuje zabezpieczenia czy formy wsparcia swojej działalności eksportowej. Znikomy odsetek wysyłających swoje towary za granicę przyznaje, że korzystało w ostatnim roku z jakiejś instytucjonalnej formy wsparcia dla eksporterów (6,2 proc. wskazań). Instytucje wymieniane najczęściej jako pomocne to: PARP, Ministerstwo Gospodarki, EEN (Enteprises Europe Network) i Agencja Rynku Rolnego. Zdecydowana większość, bo ponad 92 proc. ankietowanych, nie występowała o żadne wsparcie instytucjonalne. Przedsiębiorcy nie podejmują się nawet oceny pomocy publicznej dla eksporterów, co wskazuje na zbyt małą liczbę programów wspierających oraz ich słabe propagowanie.

Dla MŚP rozwiązaniem problemów ze znalezieniem nowych kontrahentów zagranicznych mogą być również usługi oferowane przez bilateralne izby handlowe. - Polsko-Brytyjska Izba Handlowa uruchomiła ostatnio nowy dział zajmujący się pomocą polskim eksporterom w znajdowaniu kontrahentów, a także dystrybutorów i hurtowników na rynku brytyjskim – mówi Michał Dembinski z Polsko-Brytyjskiej Izby Handlowej.

Posted by on 03 grudnia 2014.